Ja słyszałem o tym jak kilku młodzian zrobiło sobie impre w mieszkaniu na którymśtam piętrze. Ponieważ sniegu nie było, a chcieli pozjeżdżac na nartach. Więc zaczeli jeździc po schodach i jeden z nich przypadkowo potrącił staruszke. Babka zadzwoniła po pogotowie, i jak się zapytali co jej się stało i odpowiedziała że na schodach przejechał ją narciarz zawieźli babkę na oddział psychiatryczny.