jak jakis rok temu bawilismy sie takimi archwiami to pamietam ze moj owczesny SAV wykryl o jeden wirus wiecej niz sluzbowy NAV
teraz mam w pracy AVG, wiec z checia jutro przetestuje
natomiast w domu stosuje nowatorski system - brak antywira

jade tak od jakis 4 miesiecy - sys 2k3 skonfigurowany i w wer orginalnej (szybciej sa latki!), praktycznie zaden zainstalowany prgoram nie jest slodzony, wszystkie smiecie typu gg, oe, ie leza odlogiem lub ich wogule nie ma

intensywnie uzywam netu takze stron potencjalnie niebezpiecznych czyli ze slodzikami i innymi zeczami umilajacymi zycie

oraz p2p i komunikatora - mirandy z protokolami gg tlen i icq oraz tlena z tlenofonem
oczywiscie siedze za firewallem - darmowa wersja sygeta
wnioski: to nie strony czy p2p sa zrodlem zakzen wirusami, a ludzka glupota
sek aby uzywac programow ktore sa bezpieczne bo nieodpalaja skryptow, makr itd a je ignoruja lub grzecznie pytaja uzytkownika
dzis chyba pierwszy raz wlaczylem ie zeby sprawdzic czy mam racje - skanek online

mks - wynik - ZERO ABSOLUTNE badziewia jakiegokolwiek
to chyba obala kazda teze marketingowa producentow antiwirow oraz przeciwnikow p2p i innych zeczy z pogranicza legalnosci