Uff panowie i panie

dotarlem na house wreszcie
Nie bylo tak tragicznie nawet teraz deszczyk popdala tylko co z tego jak jadac komunikacja ciagle mi sie cisnienie podnosilo - wylegly dzisiaj foki w takiej garderobie, ze szyja chodzila jak u zyrafy - wracajac na house zajalem z gory upatrzone pozycje w autobusiku naprzeciwko niezlej sztuki w bialych spodenkach i stringach

nie ma srania po krzakach - foki zrzucaly dzis wszystko