Cytat:
|
Napisany przez zick
no niekoniecznie
uwalony zasilacz potrafi pociągnąć za soba dosłownie wszystkie urządzenia 
w extremalnym przypaku oczywiście 
ja tak raz miałem, ocalała tylko fdd, reszta poszła z dymem
|
To wiem, ale nie było ani żadnego odgłosu, ani trzasku, ani tym bardziej dymu.. Nie było więc żadnych objawów, żeby coś mogło się spalić.
EDIT
No i najnowsza informacja - komputer już działa
Nie mam pojęcia, co było przyczyna, bo jak po całym dniu bezczynności, spróbowałem go znowu uruchomić, to najpierw dysk zacząc strasznie zgrzytać, więc wyłączyłem. Ale jak potem znowu spróbowałem, to dysk co prawda znowu podejrzanie głośno zaczął chodzić, ale go przeczekałem i za kilka sekund wszystko się uspokoiło i komputer normalnie się uruchomił. Teraz chodzi już od około pół godziny i wszystko jest w porządku.
Ale co to było