wy sie smiejcie ale u kuzyna jego mlodsi bracia (ok 8-9 lat) zaczeli "biegac" po scianach

po ogladnieciu Matrixa

trzeba bylo potem slady butow zmazywac
aczkolwiek to tak na marginesie
ide sobie w Thiefa pograc

potem bede na ulicy ludzi ogluszal i okradal
edit: jeszcze jedna historyjka mi sie przypomniala,
w pewnym sklepie komputerowym, w pewny miescie (

) szefem jest nasz znajomy, kiedys costam kupowalem i patrze a tam stoi komputer pokazowy - tzn taki na jakim leca sobie rozne demka, muzyczka itd dla bejeru
za kompem siedzial jego kilkuletni (!!!!!) synek, ktory z tepym wyrazem w oczach, z odglosami yyy...uuu....ssss.... i slina cieknaca z buzi (doslownie, male dziecko) pogrywal sobie w pewna gierke.....
powiedziec Wam co zobaczylem na ekranie? pamietacie jak sie zaczynal Blood 2? no wiec to byl Blood 2, poczatkowa lokacja, pociag metra, glowny bohater z nozem w reku... za zabicie cywila dostawalo sie HP... i co ten maly robil?
ano z ta slina cieknaca z geby, tepym wyrazem oczu i glupimi pochrzakiwaniami podchodzil po kolei do kazdego cywila i RZEZAL go nozem w akompaniamencie "Please... no...." i cieknacej naokolo krwi, bo Blood 2 to byla KRWAWA gierka....
po prostu super

ja swojemu dziecku nie dam takiej gry w takim wieku