Cytat:
|
Napisany przez andrzejj9
Co do tego, co działo się na scenie, to - wnioskując na podstawie transmisji telewizyjnej - dużo nie straciłeś nie widząc tego. Jarre grał na różnych instrumentach, czasami się uśmiechał i skakał i to właściwie wszystko.
|
Zgadzam się, po obejrzeniu relacji TVP stwierdzam, że na samej scenie działo się niewiele (chyba, że kogoś interesują nietypowe instrumenty elektroniczne). Nie na darmo ludzie kręcący teledyski mówią, że : "nie ma nic gorszego w kapeli jak klawiszowiec"

. Ale były momenty, które warto było widzieć, np.: jak grał "na laserach" świetlnych. Chciałem też zobaczyć kawałek Vivaldiego grany przez gitarzystę Patricka Rondata, którego bardzo lubię z jego solowych płyt, cóż nie można mieć wszystkiego ...
Cytat:
|
Napisany przez andrzejj9
Wydaje mi się, że to co na niebie, było "o niebo"  ciekawsze.
A jeśli właśnie chodzi o jakość dźwięku i fajerwerki na żywo, to właśnie tego żałuję, że nie mogłem widzieć będąc tam 
|
Fajerwerki były nieprawdopodobne, było ich całe mnóstwo rodzajów, wylatujących, wybuchających i rozpryskujących się w inny sposób i w różnych kolorach. Strzelały prawie na każdym utworze. Pod koniec myślałem, że pewnie niedługą się skończą, ale nawet na bisie wystrzelili tyle co u nas na całym pokazie tego typu

i pewnie jeszcze sporo im tego zostało.
Po drodze do domu wspominałem ze szwagrem jak kiedyś na sylwestra kupowaliśmy jeden taki ***8222;profesjonalny***8221; fajerwerk (ogromną kulę z wyrzutnią), która rozpryskiwała się podobnie jak te na koncercie. Zrzutkę robiło wtedy chyba z 10 osób

, tutaj takie latały co kilka sekund ...