Cytat:
|
Napisany przez piotrek123
Pewnie zobaczyli trochę zaschniętego błotka na ramie i się zaczeli pultać 
Żebyś widział jak wyglądał mój rower po pierwszej mocniejszej jeździe w terenie  . Przerzutki nie było widać, biedna acera tak się zakleiła błotkiem.
|
Wiesz...jak sam sobie zrobisz przegląd rowerka, nasmarujesz całe łożyskowanie w nim itd. To na pewno bedzie Ci szkoda pojechać w błoto

Nie ma nic gorszego jak piasek w mechaniźmie - wszystko słychać

Ja wychodze na rower jak jest w miare sucho a po deszczu w teren sie nie wybieram bo potem wiecej roboty jak przyjemności.
Co do tej 'gwarancji' i naprawie 300zł... za te cene sam poszedłbym do rowerowego po części i sam to naprawił...i kieszeń pełna.
No ale do tego trzeba mieć chęci, a jak ktoś woli jeżdzić do zajechania sprzętu...
edit:
co do mocnej jazdy...
Taka jazda nie jest wyłącznie w błocie

Na Śląsku taki ładny suchy teren może być w lesie, że gwarantuje bez hamulców za pierwszym razem bałbyś sie jechać szybciej coby troche poodrywać sie od ziemi

I to nie między drzewami.