ja kiedyś jechałem dość szybko po asfalcie, w pewnym momencie tylna przerzutka (Schimano) wygięła się i wkręciła między szprychy. Mnie wyrzuciło na jakieś 3-4m przez kierownicę

, jak zebrałem siły i wstałem to zaczęłem

na rower. Potem przez jakieś 2 tygodnie bolał mnie kręgosłup i ciężko było mi się poryszać, ale teraz kupiłem nową przerzutkęi dalej jeżdżę.