Może chodzi o alternatywne strumienie - takie 'coś' na partycjach NTFS w uproszczeniu pozwalające dopinać do plików 'niewidzialne' dane - winda podaje, że plik zajmuje 1KB a tak naprawde ma przypięte 2GB

pare wrednych trojanów, robaków i wirów tak się ładowało i robiło podobne 'cyrki' /sprawdź czy nie nasz w autostarcie czegoś takiego jak jakis_katalog:jakis_plik.exe lub lakis_katalog\jakis_plik:jakis_plik.exe - tak, ze średnikiem/.