Polki tez popelnily blad, a sedzia uznal ze pilka trafila w pole, wiec jestesmy kwita

.
Mamy duzo szczescia. Nie umielismy wygrac 3 seta przy stanie 24:21 i inaczej tego nie mozna nazwac, bo kto nie wygrywa 3:0 ten przegrywa 3:2 ja powiada siatkarskie powiedzenie. Na szczescie dzisiaj sie to nie potwierdzilo.
Mimo to mam nadzieje, ze final tez im sie uda wygrac

.