Daleki jestem od antyklerykalizmu, ktory uwazam za tak samo powazna chorobe spoleczna jak homofobie.
Nie moze byc jednak tak, ze w calej Polsce czegos nie mozna (cisza wyborcza), ale prawo dochodzi jedynie do murow koscielnych. Chodzi o prosta, zwykla przyzwoitosc i sprawiedliwosc, nie zadne anty.
Co do wyborow przez net. Trzeba isc do przodu.
http://serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34205,2706575.html