Podgląd pojedynczego posta
Stary 28.09.2005, 00:32   #55
andrzejj9
the one
CDRinfo VIP
 
Avatar użytkownika andrzejj9
 
Data rejestracji: 08.12.2002
Lokalizacja: Wrocław
Posty: 17,901
andrzejj9 jest świetnie znany wszystkim <550 - 649 pkt>andrzejj9 jest świetnie znany wszystkim <550 - 649 pkt>andrzejj9 jest świetnie znany wszystkim <550 - 649 pkt>andrzejj9 jest świetnie znany wszystkim <550 - 649 pkt>andrzejj9 jest świetnie znany wszystkim <550 - 649 pkt>andrzejj9 jest świetnie znany wszystkim <550 - 649 pkt>
Cytat:
Napisany przez Calme
Nadal twierdzę i będę twierdził, że dobry kierowca powinien w pierwszej kolejności opanować do perfekcji cofanie za pomocą lusterek - przydatne szczególnie w nocy czy podczas deszczu i w zimie przy zamarzających szybach - wiem coś o tym z praktyki
Znajomy ma właśnie syndrom odwracania wiecznego głowy - wiem, że jest martwy punkt w lusterkach zgoda - ale w jego przypadku wygląda to tak, iż nawet zmieniając pas odwraca głowę do tyłu - raz już byłem świadkiem jak dzięki takiemu manewrowi w ostatniej chwili zdążył przed wyskakującą na pasy babeczkę......
Mnie to w Stanach dobijało.. Wszyscy, z którymi jeździłem mieli nawyk odwracania co chwila głowy, żeby sprawdzić, co się dzieje z tył.. A przecież ten ułamek nawet sekundy może czasami decydować o szybkości reakcji na jakieś niespodziewane wydarzenie..

Pamiętam jak sam, jadąc (w Polsce) chciałem wyprzedzić jadący przede mną samochód. Popatrzyłem w lusterko boczne i wsteczne i nic nie widziałem, ale że nie znałem dobrze samochodu, który jechałem, chcąc upewnić się, że nic nie ma w martwym punkcie obejrzałem się na chwilę do tył. Dobrze zrobiłem, bo okazało się, że jednak coś jechało, ale jak odwróciłem się z powrotem, okazało się, że samochód przede mną nagle postanowił stanąć.. Wbiłem hamulec w podłogę (na szczęście mój czas reakcji jest bliski zera) i udało mi się zatrzymać, ale było blisko. Za blisko..
__________________


neverending path to perfection..
andrzejj9 jest offline   Odpowiedz cytując ten post