Podgląd pojedynczego posta
Stary 29.09.2005, 12:45   #5
Proton
Wymiatacz
 
Avatar użytkownika Proton
 
Data rejestracji: 18.06.2002
Lokalizacja: Houston
Posty: 585
Proton zaczyna zdobywać reputację <1 - 49 pkt>
Cytat:
Napisany przez sobrus
no a co powiecie o LEP (lekarski egzamin panstwowy)? stare pryki tak boja sie konkurencji mlodszych ze tylko wymyslaja jakie klody im poslac pod nogi... :/ wyobrazcie sobie lekarz po 5 latach studiow (+jakies staze) jak nie zda takiego LEPu to nie ma prawa wykonywania zawodu (!). Co wiecej na ten LEP trzeba troche poczekac (jako oczywiscie bezrobotny) a przeciez za cos trzeba wtedy przezyc.
Najbardziej wkurza mnie to ze ci ktorzy to wymslili - wielcy znani lekarze profesorowie itd. - nic takiego nie zdawali (a sa przeciez wielkimi specami). Oczywiscie w UE nic takiego jak LEP nie ma.
Slabych lekarzy (takich co przeszli przez studia bo maja np mame profesora i wszystkie egzaminy z gory sa zalatwione) tez to nie wyeliminuje bo przeciez oni na pewno zdadza go celujaco (jak zwykle). Normalnie sie chory robie jak o tym pomysle. Cale szczescie nie jestem lekarzem.
Pewnie, że kasty zawodowe nie służą niczemu dobremu, a jedynie chronią rynek przed osobami spoza układów, po to, żeby swoi mieli robotę. Już prawnicy ******yli, że dzięki licencji zapewnia się wysoki poziom usług... co jest wierutną bzdurą, bo taki synek adwokata bez problemu przejdzie aplikację, choć jest mierny, bierny, ale wierny!! A ktoś z dobrymi predyspozycjami na bycie adwokatem nie dostanie się na aplikację, bo... bo nie ma znajomości.
Po co mi np. Izba Inżynierska?! Czym oni się zajmują, za wyjątkiem pseudoubezpieczenia od błędów inżynierskich i staniu na przeszkodzie do wykonywania zawodu?? Od ładnych paru lat walczę z praktykami zawodowymi po to, aby zaspokoić szanowne grono, które pierdzi w stołki!! Niby jak w obecnych czasach zdobyć udokumentowaną 2-letnią praktykę w biurze projektowym i 2-letnią praktykę w wykonastwie na budowie? Graniczy to z cudem, toteż i tak w 90% dochodzi do tego, że któraś z praktyk jest fikcją i wszyscy o tym wiedzą, ale udają, że jest OK. Po co cała ta cholerna mistyfikacja?!
Nie po to ktoś studiował, obronił pracę dyplomową, aby później łazić z jakąś książką praktyki i prosić o wpisy, kajać się przed dziadkami w Izbie, aby tylko zaakceptowali praktykę!! Żałosny układ, chory kraj...
Po cichutku liczę na to, że PiS roz******y to, bo jest przeciwny tego typu tworom. Oby dotrzymali słowa
Proton jest offline   Odpowiedz cytując ten post