ze sprawcy zrobić ofiarę... jakież to typowo polskie...
cholera - gdy byłem w grecji patrol drogówki widziałem może ze 2 razy.
nie zapomnę motywu, kiedy chcieli zatrzymać jadącego kolesia do kontroli (ot, tak jakoś ich naszło i postanowili ruszyć tyłki), a ten tuż przed nimi skręcił w boczną uliczkę i odjechał. a gliniarze nic... machnęli ręką, wsiedli do samochodu i odjechali

ludzie jeżdzą tam jak im się podoba - po wypiciu, przekraczają notorycznie ograniczenia prędkości, parkują w różnych dziwnych miejscach i proporcjonalnie wypadków jest tam znacznie mniej niż u nas.
a tłok w miastach w połączeniu z wąskimi i zastawionymi przez zaparkowane auta ulicami jest ogromny.
u nas to byłaby masakra.
drogówka nie nadążałaby z wezwaniami.
polacy nie mają w krwi jazdy za kółkiem.
jeżdżą źle, niebezpiecznie, a do tego chamsko - a wszystkiemu oczywiście winne złe drogi.
złej baletnicy to i suknia przeszkadza...