Cytat:
|
Napisany przez Loczek
Jechałeś 2 stówy na drodze gdzie zapewne ograniczenie pozwalało na jazdę max 90, no może 110 i nie widzisz w tym nic złego. Po prostu wypadek przy pracy. A potem się dziwisz, że...
|
Tak, złamałem przepisy!! Więc mnie zlinczuj!! Jesteś bez winy i nieomylny, że tak łatwo przychodzi Ci krytyka innych?
Myślisz, że mniejsze zagrożenie spowodowałbym wyprzedzając z prędkością, na jaką pozwalało tam ograniczenie? Powiedzmy, że kolumna się poruszała z prędkością 80km/h, a ja bym wyprzedzał z zawrotną prędkością 90km/h, czyli raptem o 10km/h więcej przedłużając tym samaym manewr wyprzedzania w nieskończoność i zwiększając prawdopodobienstwo ujrzenia samochodu z naprzeciwka.
Tak, mogłem też nie wyprzedzać etc. Okazuje się, że nagle prawie wszyscy wypowiadający się tutaj są nieskazitelni. Nigdy nie łamią przepisów, są odpowiedzialni, przewidujący wszystko... nazywając sprawę po imieniu, to uważam, że jest to hipokryzja w najczystszej formie!