Cytat:
|
Napisany przez mallow
Po pierwsze primo to mAllow a nie mEllow
Po drugie primo nie zrozumiales chyba do konca o co mi chodzilo w punkcie 2... nie chodzilo tu o sama predkosc, ale komfort jazdy. Tak poza tym, to niech se ten tir na expresowej albo krajowej jedzie 90, to jak bedziesz wyprzedzal 100-110 to nie wiem czy KIEDYKOLWIEK trafisz na odpowieni moment zeby nie bylo najmniejszego cienia watpliwosci, ze nawet mrowce nie zagrozisz. A zazwyczaj to kierowca tita ma wszystko gdzies, bo to w koncu on wazy 3-4x wiecej niz ktos inny na drodze, i nawet zderzenie czolowe jego kierowcy nie zagrozi. Przeczytaj jeszcze raz to co napisalem...
|
Rok temu jeździłem średnio raz w tygodniu do Zduńskiej Woli (z Wrocławka) maluszkiem, który wyciąga maksymalnie 110 (po dłuższej jeździe do 120). Na początku jazda 80 - 90 mi wystarczała, z czasem przestała. Problem pojawiał się, kiedy chciałem wyprzedzić samochód, który mniej więcej tyle jechał. Zdawałem sobie sprawę, że nie przyspieszę do więcej niż 110 a i na to potrzebować będę trochę czasu, więc na wyprzedzanie muszę zarezerwować sobie naprawdę dużo pustej drogi z naprzeciwka. I tak robiłem.. czasami i po 20 minut jechałem za samochodem obserwując przeciwny pas, aż w końcu trafiała się okazja żeby wyprzedzić. Ale robiłem to. Tak więc da się, jeśli tylko się chce.