|
Ja tam nie mam nic do Procodera, w pewnych zastosowaniach ma swoje zalety, których nie ma CCE oraz inne kodery - ma i wady - jak każdy koder.
Ja wciąż piszę, że CCE jest w mojej trójce ulubionych koderów - tak jak Procoder i TMPGEnc 2.5.
Natomiast mam swój pogląd na całkowicie komercyjno reklamowe podejście do sprawy przez CCE i powtarzam, że te z 10 przebiegów to tylko chwyt marketingowy, nic poza tym - sens tego chwytu opisałem powyżej.
CCE ma zastosowanie do kodowania hollywoodzkich produkcji filmowych - owszem, ale razem ze sprzętowym koderem, który jest w załączniku CCE i kodowanie wtedy jest jednoprzebiegowe w trybie sprzętowym Constant Quality.
Jako skrakowana wersja softowa ma tą samą uzyteczność co Procoder i TMPGEnc - ten ostatni jest bezkonkurencyjny cenowo.
Poprostu chodzi o świadomość z czego korzystamy, o wynikach pracy nie dyskutuję - każdy widzi co chce.
By the way Procodera - gdybyś miał okazję korzystać z wersji innej niż zapewne korzystasz - mam na myśli wersję kupioną w sklepie to może zobaczyłbyś różnicę.
Wersje skrakowane w necie mają s******ony tryb HQ - Mastering Quality (pisałem już o tym kiedyś).
Zobacz że jego ustawienie nic w zasadzie nie zmienia - koder działa tak samo szybko jak na innych ustawieniach (standardowych) i daje takie same wrażenie obrazu po kodowaniu.
Normalnie tak nie jest - i efekt pracy jest też inny.
Taka drobnostka.
Pozdrawiam!
|