bylem na czym sco z nazwy nazywalo sie impreza.
zaczelo sie o 16.
laski denne ibrzsydkie jak noc, do tego piwo cieple wiec nie pilem.
zostala wodzia.
na*****ismy sie na calego.
ookolo 22 mialem dosci wrcoilem doc domu.
tak mnie jakos naszli i odpaliol;em kompa i postnowilem conieco szkrobnac na forum.
chumorek mi dopisuje, lepek lekko zazkreconyu

szkoda , ze wypilem wczesnie j caly biombererk przywieziony z grecji.
wiec jutro mnie czeka maly kacyk
a tak poza tym jest exytra.
ide zaraz spac.
schlalem sie, bo wypile do wodki jedno piwko (fuj, bylo cieple), a na nie jestm bardzooo slaby (w przeciwienstwie do wody), wiecmam lekka banie isorki za moje chrzanbienie