|
rzecz w tym....
rzecz w tym, ze to chyba ja mam prawa autorskie do nagrania z mojego slubu a nie operator kamery ktory to rejestrowal, gdyby przyjac to jako film to w koncu ja "zalatwilem" scenariusz aktorow scenografie i budzet na film wiec taki filmator weselny raczej nie ma praw autorskich do takiego filmu, w sumie powiedzcie co myslicie na ten temat, jestem ciekaw czy nie jestem odosobniony w moich pogladach.
|