Cytat:
|
Napisany przez Wawelski
Chyba nie bardzo rozumiesz paradoks rozumiesz paradoks Giffena.
Nie dotyczy on ani biednych kupujących ani dóbr podstawowych.
Dotyczy on klientów przynajmniej średniozamożnych i raczej (choć tu już niekoniecznie) dóbr z wyższej półki. Biedni będą tak czy inaczej kupować DIT, liderprajsy itp. - najtańsze produkty.
Dobrym przykładem paradoksu Giffena są perfumy - jak masz nieznane i tanie, to mało kto to kupi. Ale jak podniesiesz cenę, to przestają być "tanimi smrodami" (nawet jeżeli Ci się zapach podoba) - stają się dobrem ekskluzywnym i są chętniej kupowane (bo generalnie bardzo mało sprzedaje się perfum tanich - jak ktoś ma kupić coś taniego, to bierze jakieś wody toaletowe czy płyn po goleniu).
|
Czyli masz tutaj na myśli dobra luksusowe i kryteria uznawania ich za takie? Ale w takim razie chleb jak dobro podstawowe zupełnie się do tego nie zalicza..
@ joujou
Zgadzam się, ale to jest tłumaczenie, które można zastosować do wszystkiego. Owszem Polacy za mało zarabiają, ale tak, jak przy kosmicznych cenach benzyny uważam, że wina leży po stronie rządu, tak samo objętnie jaką znajdziemy tego przyczynę - jeśli za małe zarobki to też też jest spowodwane zupełnie nieudolnym rządzeniem..
Tak czy siak to, co na całym świecie stanowi normalną czynność, której nawet nie uwzględnia się w domowym budżecie - czyli transport, u nas stał się dobrem luksusowym, na które po prostu nie każdego znać. A to jest już śmieszne, jeśli nie po prostu tragiczne..