Bylem dzisiaj w nocy w kinie Helios na emenefie - maratonie filmowym - zatytulowanym "noc grozy". Emitowali 4 horrory, wszystkie z 2005r, ktore stosunkowo nie dawno zeszly z ekranow kin. Byly to (w kolejnosci emisji):
1. "White noise" ("Głosy")
2. "Hide and Seek" ("Siła strachu")
3. "House of wax" ("Dom woskowych ciał")
4. "Devil's rejects" ("Bękarty diabła")
Pierwszy z nich -
White noise - dosyc ciekawy, jednak dobrze ze zostal puszczony pierwszy, bo troche przynudza, fabula sie ciagnie i przez dlugi czas zupelnie nic sie w filmie nie dzieje. Moze troche znuzyc widza, poza tym jest dosc duzo beldow logicznych w filmie przez co jest on nie do konca jasny.
Pozniej puscili -
Hide and seek - i tu musze powiedziec ze film naprawde fajny i trzymajacy w napieciu, swietni aktorzy, szczegolnie DeNiro i ciekawa fabula, film nie przybudza wiec milo sie go oglada. Bardzo dobry thriller z zagadka w tle

.
Nastepny byl -
House of wax - slyszalem wiele dobrego o tym filmie i musze powiedziec ze sie nie zawiodlem, Pomimo ze byl puszczony az jako trzeci film raczej nie nuzyl i dosc milo sie go ogladalo. Mimo to, to wszystko juz gdzies bylo, ale film w dalszym ciagu potrafi przestraszyc w niektorych momentach. Aktorzy tez niczeog sobie, oprocz jednej pani zwanej Paris H. -

- jedno musze przyznac, pieknie ginie w tym filmie, cala sala skwitowala ta smierc gromkimi oklaskami

.
Ostanim filmem byl -
Devil's rejects - naprawde nie wiem co mam o nim napisac, jest to film w rezyserii Roba Zombie i ma stanowic rzekomo 2 czesc filmu House of 1000 corpes. Mi sie ta pierwsza czesc nie podobala, ale to co zobaczylem w drugiej to masakra. Film zupelnie nie ciekawy, bez polotu, o zakonczeniu juz nie wspominajac ogolnie beznadzieja. Dobrze ze lecial ostatni, dzieki temu niektorzy mogli spokojnie, bez obaw wracac wczesniej do domu. Ja jednak wytrwalem do konca.
Filmy naprawde fajnie sie ogladalo, nie meczyly i zupelnie nie dalo sie odczuc ze to cala noc zleciala, no moze po powrocie do domu

. Na nastepny enemef tez sie zapewne wybiore