dziwne rzeczy sie tam dzieja... mam rodzinke we francji i wielokrotnie do nich jezdzielm (rowniez firma Rumat)Myslalem ze to spokojny kraj

no moze nie wliczajac korsyki(jak bylem na wakacjach to byly jakies mafijne porachunki)

to co sie teraz dzieje chyba przerasta wszystkich. Dzis przeczytalem ze tam gdzie mieszka rodzinka od strony wuja zaczely sie jakies burdy.. Osobisie szanuje wszystkich ludzi a tym bardziej morzynow bo mam ich w rodzinie i uwazam ze calkiem dobrze ich poznalem

sa pracowici zabawni opiekunczy i mozna by wymieniac i wymieniac.....ale taki co podpalaja samochody nie poznalem - "druga strona medalu"