Hehe, jak gram w horrory typy SH czy Residenty, to zawsze z mężem u boku

sama sie boje, hihi. A jeśli chodzi o granie to wole zagrać z kimś kogo widze niż przez net

Miło jest widzieć jak ogrywana osoba sie wkurza, chyba że to ja jestem ogrywana, to wtedy jest mniej fajnie

Szkoda tylko, że tak mało naszych znajomych ma konsole, chociaż ostatnio udało mi sie namówić koleżanke i jej męża na zakup ps2