Teac W540E dziala, ale...
No wlasnie. Wczoraj kupilem te wypalarke. Na pierwszy ogien poszla kopia AudioCD w Clonie, wygrzana nonszalancko z predkoscia x32 dziala wysmienicie. Nosnik Platinium 80 32x. Pozniej wpadly mi w rece nowe Divixy do przegrania i tu sie zaczely jaja. Uzylem jednej Esperanzy Silver (40x) - nagrana z maksymalna predkoscia, oraz dwoch wspomnianych Platinium 32x, dla ktorych ustawilem w Nero 32x wlasnie, choc on sam proponowal 40x (co chyba jest juz dziwne? - tzn, ze Nero nie ograniczyl dostepnych predkosci). Nie bylo zadnych bledow, wiec zadowolony biore sie do ogladania. Przerzucilem plytke z nagrywary do DVD (Pioneer DVD-116), play i... Ruszylo, ale po chwili zaczelo niemilosiernie skakac az w koncu wyskoczylo totalnie (z komunikatem o bledzie)... To bylo na Platinium - jednym i drugim, z Esperanza okazalo sie byc podobnie. Sama nagrywara czyta plytki bez problemu, co zreszta potwierdzil Nero CD Speed. Na DVD pelno uszkodzonych i pojedyncze nieczytelne. Pomyslalem, ze moze nosnik cienki, wiec sprobuje nagrac wolniej. Znow te nieszczesne Platinium - nagrywalem odpowiednio x16 i x8. To samo. x8 w ogole nie da sie w DVD odczytac! Dodam tylko, ze do wczoraj uzywalem starego LG 8080B i nie bylo podobnych problemow. Co jest grane?
Pare slow o sprzecie:
- Teac ma firmware 1.0d
- Nagrywara podpieta jest aktualnie na drugim IDE jako slave (razem z DVD), bo przeczytalem w instrukcji, ze jest "strongly recommended", by tak wlasnie bylo. Wczesniej siedziala jako master, co zreszta nie ma raczej zadnego znaczenia, bo tak czy siak, nie ma problemow z detekcja czy predkosciami transmisji.
Z gory wielkie dzieki,
Noal
|