Musiałem to napisać

Ogólnie ludzie znający mnie dłużej wiedzą, że jestem fanem Resident Evil, ale nie tych Outbreak-opodbnych, tylko zwykłych, 1, 2, 3. Czwórki nie sprawdzałem, słyszałem że słaba, ale może Mikołaj nogi nie złamie i wpadnie ;D Ale lubie tez Silent Hill 1 i 2 (3 sux). Tak czy owak, najlepszym survival horrorem zawsze będzie dla mnie Resident Evil 2! Gram w to od premiery. Odkryłem chyba wszystko co się da (ciuchy, dodatkowe scenariusze, wszystko z rangą A kończone

) i chyba nic mnie nie przekona, chyba że wyjdzie nowy RE z taką fabułą i klimatem (grałem w święta, to było coś) że przebije w/w "staroć".
A wy jakie "s-h" uważacie za najlepsze? Nie najlepsze dzis, tylko te najlepsze zawsze. W ktore gracie i gracie i gracie i nie ma dosc?