Jak dla mnie to tak:
"daBestWszechEVER" jest: tak, drugi RE. Jednak

Do dziś mi został Tofu do przejścia, ale jakoś mi się już nie chce (nie umiem).
Czwórka ma tragiczną fabułę, ale gameplay jest pierwsza klasa. Żałuję jedynie, iż zrezygnowano z jedenej posiadłości na rzecz wycieczki przez całę wyspę. O ile wiocha i zamek trzymają poziom, tak dalsze lokacje są wprowadzone jakby na siłę. Gdzie się podziały zagadki, puzzle etc.?
Na plus poczytuję sobie nowy design menu (al'a Diablo). W poprzednikach można było dostać szewskiej pasji (szczególnie Chrisem w jedynce). Gdzie sie podziały skrzynie? Tyle broni, a nie ma gdzie upychać... geez.
Dla mnie RE4 jest na 8+ i "nafing mor" 8 ) (a piszę te słowa po wymasterowaniu gry - tj. pozostał tylko tryb professional).
A skoro jesteśmy przy "serwiwalach":
Najlepszy SilentHill to jedynka/dwójka - jednoznacznie nie potrafię określić.