no i stało się nawet zimowki nie pomogly

całe szczęście drzwi nie są wgniecione.
Dobra a tak n apoważnie to właśnie wczoraj jadąć pod górkę ktoś mi przyp....lił tak mocn w drzwi dosłownie z 2-3 m

.( śniegiem, a może nawet czymś innym)
Taką sobie urządzili zabawę.
Nawet ich widać nie było robili to z za krzaków przy drodze.
Chciałem ich zaskoczyć i zawróciłem po przejechaniu gdzieś 200m lecz ich nie znalazłem - jakiś inny kierowca przegonił gnoi.
A swoją drogą dziwne dzwoniłem na 997 bo chciałem bo sprawdzili to miejsce.
Wtedy z wieczora wydawało mi się iż mam wgięcie - tak naprade to teraz rano dalej nie jestem pewien bo przy tej pogodzie drzwi mam obmarznięte i brudne).
czekałem chyba 5 min i nikt nie podniósł słuchawki, próbowałem kilka razy.
Nic z tego nie wyszło