****a.
dzisiaj się dosłowieni wściekłewm.
pojchalem do real'a w sąsiednim mieście.
wracając do domu, jeden koleś na parkingu powiedzieał mi, że mam mało powietrza w tylniej prawej oponie.
no nic... po drodze zjechalem do najblioższego zakładu wulkanizatorskiego.
okazłao się, że przy zakładanuiu opny (nowiutki komplecik
) na felgę, lolek uszkodził tam wentyl.
naprawa kosztoewała mnie 10 zł.
tak więc przy zmianie opon zwróćcie na to uwagę.
przy każdej takiej operacji oponę powinno się sprawdzać w specjalnym urządzenkiu wypełnionym wodą, czy przypadkiem nie ucieka powietrze.
olewają to ze względu na czas...
a oppnki sprawują sie leganckio... przynajmniej narazie
