|
A nie mówiłem? Żadna to pociecha dla mnie, bo coś takiego to maksymalne skur*******wo.
Ja się już tak nadziałem i więcej nie będę tak zamawiał, no ale mądry człowiek po szkodzie.
Wychodzi, że przez te 3 lata nic na lepsze się nie zmieniło.
Tak na marginesie - chyba dobrze, że babci nie było w domu bo mieliście czas coś załatwić na miejscu.
Walka z nimi nie jest łatwa, bo mnie w żaden sposób nie udało się ustalić kto bukiet robił i dostarczył. Ja bukiet zamawiałem u siebie w kwiaciarni a realizacją zlecenia zajmowała się chyba Interflora (czy jakos tak podobnie) która przekazała zlecenie którejś ze swoich kwiaciarni w rejonie realizacji zlecenia. Osoba "uszczęśliwiona" tym bukietem oczywiście nie spytała kto dostarczył.
W końcu nie było winnego, a ja nie miałem czasu na takie podchody. Oczywiście obiecali sprawę wyjaśnić o coś z tym zrobić żebym był zadowolony tratatata...
No i teraz już tylko lojalnie ostrzegam wszystkich optymistów przed takimi pomysłami.
A tak już na koniec, to nie pomyśleliście ze lepiej bylo by gdybyście sami zamówili bukiet u siebie a tylko jakiś pracownik go dostarczył pod wskazany adres, chocby na fajrant? Była by niespodzianka i raczej bez wpadki.
__________________
Pozdr./Grzeniu
|