Cytat:
|
Napisany przez grzeniu
Tak na marginesie - chyba dobrze, że babci nie było w domu bo mieliście czas coś załatwić na miejscu.
|
No nie do końca tak, bo dziadkowie mieszkają w osobnym mieszkaniu i bukiet i tak odebrał dziadek i przekazał babci. My zobaczyliśmy go dopiero wieczorem, a ten drugi bukiet kupiliśmy dzisiaj, kiedy urządzaliśmy takie małe przyjęcie.
Cytat:
Walka z nimi nie jest łatwa, bo mnie w żaden sposób nie udało się ustalić kto bukiet robił i dostarczył. Ja bukiet zamawiałem u siebie w kwiaciarni a realizacją zlecenia zajmowała się chyba Interflora (czy jakos tak podobnie) która przekazała zlecenie którejś ze swoich kwiaciarni w rejonie realizacji zlecenia. Osoba "uszczęśliwiona" tym bukietem oczywiście nie spytała kto dostarczył.
W końcu nie było winnego, a ja nie miałem czasu na takie podchody. Oczywiście obiecali sprawę wyjaśnić o coś z tym zrobić żebym był zadowolony tratatata...
|
Mnie szczerze mówiąc nie interesuje, kto to dostarczał, ale kto przyjmował zlecenie (Tzn. chętnie bym się dowiedział, jaka kwiaciarnia to "cudo" tworzyła, bo wtedy tego samego dnia pojechałbym do nich i rzucił ten bukiet na ladę (albo od razu do kosza, żeby ich nie fatygować)) i od tej firmy domagać się będziemy odpowiedniego załatwienia tej sprawy (a niech ze swoimi podwykonawcami załatwiają już sprawę sami. Stąd też te zdjęcia - niewykluczone, że firma przyjmująca zamówienie w ogóle nie wie o tym, jakiej jakości usługi świadczą tu ich wspólnicy.
Cytat:
|
No i teraz już tylko lojalnie ostrzegam wszystkich optymistów przed takimi pomysłami.
|
Niestety.. jak już ktoś w tym temacie stwierdził - Polska jeszcze nie dorosła do tego typu usług (i niestety wielu wielu innych..).
Cytat:
|
A tak już na koniec, to nie pomyśleliście ze lepiej bylo by gdybyście sami zamówili bukiet u siebie a tylko jakiś pracownik go dostarczył pod wskazany adres, chocby na fajrant? Była by niespodzianka i raczej bez wpadki.
|
Oczywiście, że byłoby lepiej i taką zresztą opcję proponowaliśmy siostrze. Ona jednak chciał - i nie winię jej za to - załatwić wszystko u siebie na miejscu (mieszka w Stanach), żeby była to taka jej prywatna niespodzianka upominek dla ważnej dla niej osoby. I tak miało być, a jak wyszło.. Gest pozostał, szkoda tylko, że skutecznie przez tych dupków zniweczony..