Serial nie był może taki tragiczny, jak niektórzy uważają, bo jednak miał pewną konwencję, której się trzymał i której można powiedzieć do końca był wierny. Ale dla mnie to zawsze będzie "nędzna" (bez obrazy dla serialu) kalka pierwowzoru czyli Świata według Bundych (Married With Children)

To chyba na zawsze pozostanie mój ulubiony serial, który praktycznie w każdym tygodniu zdarzy mi się włączyć (mam prawie wszystkie odcinki nagrane na kasety video - w sumie 15 kaset w long playu czyli ok. 30 czterogodzinnych

, do tego kompletuję teraz całą serię na DVD - wyszły już 4 sezony. W sumie jest 11). Dla mnie po prostu rewelacja!