|
Ja uwarzam że już sama Otylia napewno nie bedzie prowadzic,ale dostała juz najwyższą karę moralną-duchowo-etyczno-religijno straciła brata w ten czy w inny sposób z jej winy. Czy nie jest to największa kara dla człowieka zżytego emocjonalnie?
I nawet jak jakiś kawałek papieru,zawiłość ludzi w postaci kodeksu karnego zdecyduje o wyroku Otylii to tak naprawde jest to niczym.
Nawet jesli trafi przez do celi, to system jej nie złamie gdzy ona sie przez to nie da, zobaczycie, nie da sobie zrobic drugi raz krzywdy wiec wyrok moze byc niski tak podejrzewam-do tego by zmierzała(adwokaci jej)...
__________________
Jesteś dzieckiem NEO to nie pisz do mnie!
|