Cytat:
|
Napisany przez mp666
a moim zdaniem ona sobie zasluzyla na specjalne traktowanie, po pierwsze: sprawiala radosc wielu ludziom wygrywajac, po drugie: pokazala jakim jest czlowiekiem gdy oddala swoj jedyny zloty medal olimpijski na licytacje dla chorych na raka dzieci i w koncu po trzecie, najwazniejsze: stracila w tym wypadku brata i nawet jak by na jej miejscu byl ktos inny to bylo by sytuacja lagodzaca wyrok. a poza tym mysle, ze w takiej sytuacji dla kazdego najwieksza kara bylo by stracenie z wlasnej winy kogos kogo sie kocha i nikt mi nie wmowi, ze mysli inaczej.
dalsze wypowiadanie sie na ten temat uwazam za bezsensowne.
dla mnie ona jest w tym momencie jednym z najwiekszych zyjacych polakow, a zaden ze sportowcow to juz jej na pewno do piet nie dorasta.
dziekuje. pozdrawiam.
|
Rozumiem twój tok myślenia i nie chcę go negować. Ja nie chcę na siłę udowadniać jaka to Otylia jest zła i w ogóle.. Uważam ją za wspaniałą osobę i to nie ze względu na osiągnięcia sportowe, bo można być wspaniałym sportowcem i ochydnym człowiekiem. Czyny takie, jak zlitycowanie medalu dla ludzi potrzebujących to dla mnie dowów na to, że mamy tu do czynienia z osobą nieprzeciętną.
To jednak, mimo, że patrząc przez pryzmat sumienia jest wystarczającym usprawiedliwieniem, nie może nim być w państwie prawa, w którym prawo powinno dotyczyć wszystkich w takim samym stopniu (nawet jeśli to tylko mrzonka)..
A mówienie, że już poniosła karę, bo zginął jej brat.. A jeśli to nie byłby jej brat? Sorry, ale zaryzykuję stwierdzenie, że 99% osób, które teraz twierdzą, że świadomość spowodowania śmierci innej osoby jest dla niej wystarczającą karą (nawet jeśli był to akurat jej brat), nie byłaby taka wyrozumiała, gdyby to jej bliska osoba poniosła w tym wypadku śmierć (z winy Otylii)...
Łatwo być wyrozumiałym i wybaczać w czyimś imieniu, trudniej we własnym...