Cytat:
|
Napisany przez Kristoferros
Jakoś już wyrosłem z gier [...]
|
Lubię to stwierdzenie... tyle, że gry nie są i nigdy nie były dla dzieci (to nie jest główna grupa docelowa).
Cytat:
|
[...] poza tym jest to dla mnie większy wydatek od książki [...]
|
Niestety tak, w tym miejscu zgadzam się w 100% :(
Cytat:
|
[...] ... a ona rozwija wyobraźnię... czego raczej o grach konsolowych powiedzieć nie można... [...]
|
I tu się niezgodzę. W grach wszystko jest niby podane na tacy (obraz), ale i tak wiele trzeba sobie dopowiedzieć ("dowyobrazić") samemu.
W książkach nie ma nic, same litery. Teoretycznie to jest większy bodziec do poruszenia własnej wyobraźni, ale (wg.mnie) to właśnie je zubaża... O co mi chodzi? Otóż cały świat trzeba "sobie przedstawić", zbudować od podstaw na podstawie opisów etc... Zapewne powiesz, że to jest determinowane przez wyobraźnię czytelnika. I ja Ci przyznam rację, ale to jest właśnie uboższe, ponieważ tyle "interpretacji świata" ile ludzkich umysłów czytających daną pozycję.
Zapewne nadal się ze mną nie zgadzasz; jedziemy dalej...:
Wyobraźnia się nie będzie rozwijać, ponieważ nie będzie mieć coraz to nowych "obrazów" do "budowania", "kolejnych światów". Wszystkie nowe będą się opierać o stare schematy.
Mam nadzieję, że mnie rozumiesz i chętnie przyjmę kontrargumenty, bo przyznam że nadepąłeś mi na odcisk ;) (czyt. poruszyłeś interesujący mnie temat).
Cytat:
|
[...] Nie mam na myśli lektur szkolnych... pamiętaj, że jest też dużo pozycji poza tym, co proponuje szkoła... i myślę, że w znacznej części ten dział byłby poświęcony właśnie takim książkom... [...]
|
Wiem, ale to właśnie lektury obrzydziły mi wszystkie książki "nie naukowe". Obecnie nie czytam żadnych, mimo iż czeka mnie matura za ~pół roku :/