Masz rację i nie czuję się urażony. Mogę tylko ubolewać, że Polska armia, podobnie jak większość rzeczy w tym kraju prezentuje się w ten właśnie sposób - żałosny, żeby zbytnio się nie rozwodzić.
Na twoim miejscu poszperałbym w paragrafach i od razu odwołał się od decyzji tego "lekarza", a także sprawdził, czy jest jakaś możliwość dochodzenia od niego zadośćuczynienia za szkody, które niewątpliwie byś w wojsku poniósł (a na które on cię naraził). Nie można tolerować takich rzeczy, bo będą one tak jak dotychczas - na porządku dziennym..
Cytat:
|
Napisany przez Franc
Zależy od lekarza z komisji ale na ogół uważają że wszyscy to symulanci, ja mam wadę wrodzoną w lewym oku i słabiej nim widzę, przeczytałem wszystkie literki prawym okiem na komisji, jak przyszła kolej na lewe mówię że nie widzę wyraźnie, lekarz machnął ręką, mruknął że symluję (nie miałem akurat ze sobą żadnych papierków ani nawet okularów) i zawołał następnego delikwenta.
|
Ja bym takiego zjechał od góry do dołu tak, żeby mu się wszystkiego odechciało. Jego psim obowiązkiem jest dokładnie sprawdzić twój wzrok, a że zapewne nie ma ku temu na miejscu warunków, wysłanie cię do gabinetu okulistycznego. Kurde, ta bezkarność w Polsce momentami zaczyna mnie wkurzać..