|
Pamietam doskonale, mialem z 8 lat, obudzil mnie placz mamy w kuchni, ojciec przykleil sie do radioodbiornika i nasluchiwal Wolnej Europy ktora okropnie zagluszali, wiec lazil z radioodbiornikiem po calym domu aby zlapac sygnal... zapytalem mame dlaczego placze, a ona mi powiedziala ze jest wojna... przeszly mnie ciarki i balem sie okropnie, bo wojne wyobrazalem sobie rodem z czarnobialych filmow sowieckich. Telefony nie dzialaly, ludzie nerwowo chodzili po miescie i kazdy sie odwiedzal, pytajac o wiesci... za oknem widzialem kilka wozow opancerzonych, MO jezdzila w kolko z wlaczonymi swiatlami...
...w telewizji lecial glownie jaruzel ze swoim przemowieniem, z przerwami na muzyke powazna, UKF nie nadawal, na dlugich w programie pierwszym byla tylko muzyka powazna, byla nawet "fajna" zima, ale nie poszedlem w tym dniu na sanki, w poniedzialek rodzice byli zdezorientowani czy isc do pracy czy nie... ja mialem ferie i nawet mnie to cieszylo... po swietach ojca internowali za dzialania w Solidarnosci i wpuscili dopiero po polroku, tragicznie to przezylem, oczami dziecka, swiat byl wtedy dla mnie szary, do tego wylaczali prad po 17:00 - 18:00 ktos pamieta jak wylaczali ten cholerny prad?
__________________
----------
pozdrawiam
Ostatnio zmieniany przez Ormianin : 13.12.2005 o godz. 15:20
|