moj rekord to byly ponad 4 tygodnie
na windows 2k i kompie z pentium chyba 500
restart poszedl chyba ze wzgledu na update zabezpieczen a nie zwiechy czy spowolnienia sysa
a pamietam ze niehetnie go restowalem bo mial walnieta mobo i jego zamykanie trawlo kilknascie minut i zwykle konczylo sie odcieciem recznym zasialania
jakos nie wieze zeby w dzisiejszych czasch udalo mi sie cos takiego osiagnac

mawet komp sluzacy tylko do ssania (chodzi nie na moim pradzie i nie szumi mi w domu) musze restartnac z raz na tydzien zeby cokolwiek na nim chodzilo z sensowana predkoscia
edit:
ale zaraz, skoro jou chwalisz sie kompem ktory lata od miecha, to znaczy ze Twoja ssawka latala nieprzerwanie jak Ty zes sie po kaju ojczytsym opijal

ladnie ^_^