ja uwielbiam zapach napalmu o poranku.
oraz ten dreszcyk kiedy jutro ma sie dwa kola a jeszcze niewiele się umie
własnie jechałem na rowerku po oblodzonej ulicy, heretycy patrzyli na mnei conajmniej dziwnie, lecz ja sie teraz świetnie czuje, dogłębnie nawdychałem sie mroźnego powietrza