co za szczęście, że za moich czasów nie było "informatyki" w szkole...
za to miałem ZX Spectrum, Commodore C-16, C-128 (czyli wypasiony 64) gdzieś chyba jeszcze mam Amigę, w tym czasie jeszcze grało się na Atari

i na ciekawym wynalazku Amstrad/Schneider - fajne, kolorowe klawisze miał.
ach! te pozytywne wspomnienia