Wieczorem do drzwi przydrożnej oberży pod nazwą "Święty Jerzy i smok" puka zabłąkany rycerz. Otwiera mu jakieś wielkie, paskudne babsko.
-Czego chcesz, rycerzyku?
-Czy mozna tu coś zjeść i przenocować?
-Nie-odpowiada baba i trzaska drzwiami.
Po chwili rycerz ponownie puka do drzwi. Otwiera mu ta sama baba. Rycerz:
- Czy zastałem świętego Jerzego?
Jasio pyta tatę:
-Dlaczego smoki zieją ogniem?
-Jak ty byś miał zapalenie płuc, tez byś ział ogniem!
Jak jest różnica między smokiem a rowerem?
- Spróbuj pojeźdźić na smoku, to zobaczysz!
- Dlaczego w Polsce wyginęły smoki?
- A po co smoki, skoro nie ma dziewic?