A co Media Marktu wczoraj.. Byłem w okolicach 8 czyli godzinkę po otwarciu, ale na żadnych Dantejskich scen tam nie było
Co prawda jak zbliżałem się do wejścia do najpierw minął mnie jakiś koleś z dwoma telewizorami na wózku, a zaraz za nim inny, tak wyładowany w różny sprzęt, że głowy zza wózka nie było widać, ale poza tym w środku pustki. Zreszta.. w sumie wcale się nie dziwę, bo żadnej rewelacji to ja tam nie widziałem.. Jeśli chodzi o sprzęt to już zupełnie. Kilka rzeczy było przecenionych, ale nic specjalnego, a jeśli chodzi o aparaty cyfrowe to chyba największa promocja była właśnie na Canona A520, ale co mi z niej, jak po obniżce kosztował 699, a ja w Stanach mogę go mieć za niecałe 500... Jednak Polska to cholernie drogi kraj i jeszcze jakiś czas takim pozostanie..
Obniżki, które mi się podobały to płyty i gry. Też było to zaledwie kilka pojedynczych sztuk, ale uwagę zwracały na przykład niektóre z filmów Disney'a po 19.99 (ale też niewiele), czy kilka filmów (ale już mniej znanych) po 10. Kupiłem matce Dirty Dancing 2 za 4.99

i chciałem jeszcze kupić to Argggg!! czy jak to się dokładnie nazywa również za 5 złotych, ale nie brałem od razu, bo jeszcze gdzieś szedłem, a jak wracałem ok. godziny później to już nie było. Ale.. niewielka strata..
Sobie kupiłem jeszcze Doom-a III. Kosztował 19.99 więc stwierdziłem, że mogę się wykosztować. I w sumie nie żałuję, chociaż jak to wieczorem zainstalowałem i zacząłem grać, to się przeraziłem słysząc.. polskie dialogi! Nie wiem, jak w takiej grze (i właściwie w ogóle jakiejkolwiek gdzie ważny jest klimat), można robić dubbing.. I to jeszcze w taki sposób..
Kiepsko dobrane głowy, to jedno, ale urywane teksty i przede wszystkim - sposób odtworzenia emocji to tragedia.. Jestem w jakiejś tam komnacie i słysze głos - w zamierzeniu domyślam się przerażony - mówiący "O mój Boże.. uciekajmy.. co to jest" i inne takie.. No tylko, że głos mówi to ze stoickim spokojem i nienaganną dykcją.. Jakby kurde wiersz Tuwima w szkole recytował.. Po prostu tragedia..
I tak jak sama gra w sumie rewelacyjna też nie jest i szczerze mówiąc już po godzinie zaczęła mnie nudzić (pierwsze kilka stworków owszem trochę przestraszyło, ale potem gra robi się tak przewidująca, że tylko wchodzę do nowej komnaty czekam aż coś na mnie wyskoczy i idę dalej..) to do tego polski dubbing psuje całkowicie jakąkolwiek możliwość wczucia się w klimat.
Nie wiem, jak można w ogóle myśleć o spolszczeniu w ten sposób takiej gry, a jak już się na to zdecyduje, zabierać się do roboty nie mając pewności, że potrafi się to zrobić dobrze.. Dziwię się szczerze mówiąc, że producent gry w ogóle czegoś takiego nie zabrania.. To tak, jakby spolszczyli Half Life'a.. Profanacja..
No ale to o grze, a wracając do wyprzedaży.. Tego dnia byłem jeszcze w kilku innych sklepach i tam muszę przyznać słowo wyprzedaż naprawdę miało odniesienie. Bo generalnie to w MM to obniżka kilku wybranych cen i żadna rewelacja. Podsumowując - wiele krzyku o nic..