Cytat:
|
Napisany przez andrzejj9
heh... nieźle.. Do jednego samochodu się w ogóle nie dostałem - zamek był zamarznięty, a zapalniczki nie mogłem zapalić, żeby zogrzać kluczyk.. Może się zaraz jeszcze pobawię z butelką ze wrzątkiem, ale już chyba nie zdążę.. Biorę więc drugi, który stał w garażu, bo z tym nie ma problemu, ale jazda po ulicy to tragedia.. Cała ta chlapa wczorajsza zamarzła na kamień i teraz mamy kilkudziesięciocentymetrowe koleiny i bryły lodu.. Po tym się tylko czołgiem dałoby normalnie jeździć..
Ciekawie jest 
|
No ja jeszcze nie wychodziłem, to muszę zobaczyć.... Ciekawe czy mozna się wywalić już pod bramą ? A wrony cholerne sracze żyją i mają się dobrze