heh, wczoraj mimo zimowych opon i kurczowego trzymania sie predkosci z zakresu 50-70 momentami czulem ze to auto wybiera ktoredy chce jechac a nie ja
oczywiscie wyprzedzany bylem nagminnie - jednego wyprzedzajacego po paru kilometrach zobaczylem w krzakach na skarpie - dwie karetki i dwa wozy strazy staly obok...
pare godzin wczesniej jechalem mesiem - jedyna oznaka zimy w tym samochodzie to byla kontrolka asr co jakis czas migajaca

to jednak sa samochody