Na ogol daje rade sam,w jedynce splintera siedzialem w jednym miejscu 2 tygodnie!!!no nie caly czas,po godzinie dziennie.tam byl motyw w takiej malej bazie gdzie byly miny,trzeba bylo wskoczyc sprytnie po murze chwicic sie rekoma i podciagnac,ja probowalem to robic,ale zle sie ustawialem do tego skoku,ale kombinowalem i sie udalo.
Ale to pikus moj koles nie przeszedl nawet tej czesci,spasowal stwierdzil ze za trudna,meczyl mnie telef.o 22.00
Czekam z niecirpliwoscia na Double Agent.
PS.wlazłem na ciezarowke,faktycznie trzeba bylo wejsc na dach tej bryki.
ide dalej.dzieki dla Ice Spy.
jakby cos Fat Albert to wale do ciebie.pozdro