Urzędnicy w Ministerstwie Gospodarki mają grające pisuary. To ekskluzywny towar, bo najwięksi polscy producenci i dystrybutorzy nigdy nie słyszeli o takich udogodnieniach i odsyłali nas do japońskich usługodawców. Popularne melodie wydobywają się z pisuarów podczas zbliżenia się do nich.
W ministerstwie takie bajery są zamontowane w 14 toaletach. Powód? Ma to odstresować zabieganych urzędników, aby mogli w spokoju załatwić swoje potrzeby fizjologiczne. - Bardzo praktyczne i śmieszne. W zeszłym tygodniu odsłuchałem całego Presleya - zachwala jeden z urzędników. Urządzenia są zaprogramowane na odtwarzanie różnych melodii, np. "Lambada", "Dla Elizy", "Love Me Tender" oraz melodia Orkiestry z Chmielnej "Czy tutaj mieszka panna Agnieszka".
Gdy urzędnicy bawią się w odsłuchiwanie melodii, inni stukają się w czoło. Młodych mężczyzn, petentów MG to śmieszy, starszych denerwuje. - Ja po zapomogę tu przychodzę, bo mi nie wystarczy na życie, a oni takie bzdury wyczyniają - oburza się Wacław Lasota, 79-letni kombatant.
W budynku Ministerstwa Gospodarki przy ul. Wspólnej 2/4 mieszczą się siedziby kilku innych ministerstw. Są tu także MSWiA, Ministerstwo Transportu i Budownictwa oraz Ministerstwo Rozwoju Regionalnego. Kilkuset mężczyzn każdego dnia umuzykalnia się w WC za pieniądze podatników.
Tekst z Gazety:
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomos...5,3131523.html