Dyskusja: Harry Potter
Podgląd pojedynczego posta
Stary 29.01.2006, 14:28   #18
Jabba the Hutt
Lord of the Sword
Zlotowicz
 
Avatar użytkownika Jabba the Hutt
 
Data rejestracji: 06.04.2002
Lokalizacja: Twierdza Breslau
Posty: 4,477
Jabba the Hutt jest wzorem do naśladowania <650 - 999 pkt>Jabba the Hutt jest wzorem do naśladowania <650 - 999 pkt>Jabba the Hutt jest wzorem do naśladowania <650 - 999 pkt>Jabba the Hutt jest wzorem do naśladowania <650 - 999 pkt>Jabba the Hutt jest wzorem do naśladowania <650 - 999 pkt>Jabba the Hutt jest wzorem do naśladowania <650 - 999 pkt>
Wybrałem wodorosty !

HP cieniutki jest w porównaniu z Władcą Pierścieni (czytałem na długo przed filmem, podobnie jak Hobbita i Sillmarillion). Czytam trochę o zarzutach jakie HP stawiają chrześcijanie. Z niektórymi zarzutami się zgodzę. Na przykład fakt podziału społeczeństwa na mugoli i czarodziei. No i w domyśle - czarodzieje lepsi. No to poczytajcie ilu czarowników wyprawił na lepszy świat Conan z Cymerii - też niby byli lepsi.
Od Władcy Pierścieni odróżnia HP sama magia. We WP dobrzy posługują się mocą, którą można okreslić jako magiczną lecz jest ona raczej dana im od Eru (Boga) i Valarów (jakby Archaniołów Eru). Zaś HP to grzebanie w podejrzanych zaklęciach (ciekawe czy czytają Necronomicon), warzenie podejrzanych ziółek i mikstur. Jakoś nie ma tam chyba Istoty Wyższej, tej dobrej, kupa natomiast demonów, duchów itp. Kiedy czytają to ludzie trzeźwo myślący, śmieją się z tego, ale dzieciaki łykają takie bzdele i mogą potem zacząć węszyć za demoniczną rzeczywistością (no może mało prawodpodobne ale jednak).
O wiele lepsza moim zdaniem jest mania na temat Star Wars - nawet pozdrowienie "Niech Moc będzie z Wami" może w codziennym życiu dotyczyć zarówno człowieka wierzącego (wtedy mówi o Mocy Boga) ale i niewierzącego (Moc ducha, przyrody, Losu, Galaktyki).

Nie dziwcie się,że ludzie wierzący mowią o niebezpieczeństwie magii, okultyzmu itp. Jako wierzący, wierzysz w istnienie Boga. Więc wiesz także,że istnieje siła przeciwna Bogu, Dobru. I ona może manifestować się w różny sposób, także poprzez "magię", "wywoływanie" duchów. Aby w złośliwy sposób zaszkodzić umysłowi człowieka. Dla ateisty ten problem nie istnieje, bo on nie zakłada istnienia sił Dobra i zła. Polacy wierzący mają czasem dość wybiórczą wiarę - wierzą w Boga ale faktu,że jest gość co im w życiu bruździ, nie przyjmują do wiadomości.
__________________

SITH LORD

Ostatnio zmieniany przez Jabba the Hutt : 29.01.2006 o godz. 14:35
Jabba the Hutt jest offline   Odpowiedz cytując ten post