na moje nie ma co dyskutować w takich tematach, dlatego z dystansem podchodze do tematów typu "wypadek autobusu, dziecka" etc. bo co w takich tematach pisać?
Człowiek zawinił, dachu nie chciało się wysprzątać, albo hala była zbudowana "na pałe" i mamy tragedie. Bardzo mało pisze się i mówi o zwierzętach, które tam zginęły w męczarniach i być może do teraz giną gdzieś w okolicach hali lub w hali. Mówi się, że zwierzęta są mniej ważne od ludzi, na pewno nie dla tych ludzi, którzy poginęli albo po prostu dla osób którym los zwierząt nie jest obojętny - jest to też druga strona medalu.
Nie czytałem opinii zagranicznych, gdyż wiele mnie one nie obchodzą, miło mi tylko jak słyszę w telewizji, że zagraniczne media bardzo poważnie podchodzą do tej tragedii poświęcając jej wiele czasu, a z całego świata płyną kondolencje.
Media "okrzyknęły"... media zapomniały o tragedii, której rocznica była nie tak dawno bo 13 stycznia. W 1993 zatonął niedaleko Rugi polski prom Jan Heweliusz. Zginęło 55 osób. Trochę mniej niż w Katowicach czy w Chorzowie (też ciekawy "zonk" z miejscem tragedii

), ale była to katastrofa wodna chyba bardziej przerażająca.
Wczoraj wieczorem Kaczor wydał orędzie do narodu - nie wiem do kogo ono było skierowane bo smutek, nostalgia i zawiłość płynęła z szklanego ekranu. Zaczęła się rozbiórka hali, stanie jakiś pomnik, po tygodniu temat zejdzie ze sceny i... "karawana jedzie dalej" ...
pzdr
[i]