ja jak mi się nagrywareczka zepsuła to ją odesłałem do serwisu, ale nie osobiście tylko przez kolesia który zajmuję się sprzedażą pc'tów. Czekałem dwa tygodnie i ani widu ani słychu, serwis wykręca się jak tylko się da. Ten facet który mi sprzedał kompa zlitował sięnade mną i dał mi swój prywatny CD-ROM. No więc czekam dalej miesiąc, dwa, trzy i po około pół roku serwis nagle przysyła nagrywarkę , ale z pozoru niby wszystko ładnie pięknie, a tu HL-DT-ST 3524B chyba najgorsze co może być wyprodukowane przez LG. Już dałem sobie spokój z serwisem i kupiłem DVD-RW NEC'a, a LG'ik czeka w szafie na dzień sądu.