|
Jeśli mam zabezpieczyć pliki, to je kompresuje do archiwum rara i zakładam hasło na minimum 20 znaków (różnych znaków, całe ACSII) i dopiero wtedy nagrywam na płytkę. Bezpieczeństwo gwarantowane. Trochę się zdziwiłem, gdy niedawno musiałem złamać nieznane mi hasło (powyżej 14 znaków) w pewnym archiwum metodą brute-force - kto zna rachunek prawdopodobieństwa, ten będzie wiedział, ile to trzeba kombinacji. Przy wydajności 1000 haseł na sekundę (@ Duron 1200) zajęłoby mi to całe życie... To jest chyba trudniejsze do złamania, niż SafeLock!
__________________
Jeżeli mój post Ci pomógł - nie zapomnij o reputacji, przynajmniej będę wiedział, że ktoś czyta moje wypociny i nie produkuję się tu na próżno.
|