Cytat:
|
Napisany przez woitas
moim zdaniem, przede wszystkim do złej jakości nawierzchni przyczyniła się diamterialnie ustawa o zamówieniach publicznych, która za jedyne kryterium stawia cenę.
w efekcie mamy sytuacje, gdy stosuje się najgorszej jakości asfalty o dużej zawartości smoły, asflaty zwietrzałe lub przepalone, które nie posiadają odpowiednich parametrów.
skutki tego widać gołym okiem, gdy jeździmy po świeżo wyremontowanych drogach przypominających ser szwajcarski, gdzie asflat się kruszy i wypada całymi płatami (sypana sól, która rozpuszczona wchodzi pomiędzy pory w asfalcie i krystalizując się rozrywa go).
a pieniędzy nie ma, bo władze miast mają zwykle 100 000 innych bardziej pilnych wydatków i nie będą wydawać pieniędzy na głupie łatanie dziur.
zamiast tego kupują nowe laptopy dla pracowników, drukarki laserowe, samochody służbowe, meble, czy remontują po raz n-ty z kolei kibel.
nie będę się tutaj wywodził, jak odbywają się przetargi na wykonanie remontów, ale powiem wam, że chciałbym przez rok zarobić tyle ile przezydent dostaje w łapę za wybór tylko jednej "najlepszej oferty".
|
Jeśli chciałoby ci się kilka słów na ten temat napisać (na priva) to byłbym wdzięczny.
Ja miałem okazję rozmawiać z osobą zajmującą się budową dróg w Polsce i sprawa ogólnie mówiąc wygląda tak, że owszem - podstawowym wyznacznikiem wyboru wykonawcy jest cena, ale co ciekawe - kwota, za jaką firma podejmuje się zbudować czy wyremontować drogę jest niższa od samego kosztu materiałów do tego potrzebnych!! Tym samym wiadomo, że żeby ten interes w ogóle się opłacał, trzeba używać materiałów gorszej, czy też w ogóle skandalicznej jakości..
Kurde.. coraz bardziej mnie to wszystko zaczyna wkurzać...